Interguard technika kontrinwigilacyjna Fiszki linki do materiałów źródłowych sklep niwserwis Niemczyk i Wspólnicy
Terroryzm nowy paradygmat wojny w XXI wieku Zarządzanie informacją Afganistan

Korupcja na granicy z Meksykiem

Skorumpowany strażnik graniczny na granicy USA z Meksykiem może zarobić tylko w ciągu jednej nocy równowartość rocznej pensji. Nic dziwnego, że niektórzy dają się skusić pieniądzom narkotykowych karteli.
Jednym z tych, którzy ulegli tej pokusie, był Michael Gilliland z San Diego. Wcześniej służył w piechocie morskiej USA, a później przez 16 lat w Straży Granicznej. Do więzienia trafił w roku 2007, kiedy wyszło na jaw, że brał pieniądze za wwóz na teren Stanów Zjednoczonych nielegalnych imigrantów. Dostał pięcioletni wyrok.

W wyniku antykorupcyjnych działań FBI aresztowano ponad 100 skorumpowanych strażników pracujących na granicy z Meksykiem, a 130 aktów oskarżenia trafiło do sądów.
- Kartele narkotykowe stworzyły bardzo potężny biznes. Pomimo ich brutalności i przemocy, potrafią używać również wyrafinowanych metod - mówi agent specjalny Tim Guatierrez.

Kartele narkotykowe poświęcają sporo czasu na wytypowanie odpowiednich strażników, których mogą skorumpować. Wiadomo, że wielu przemytników spędza długie godziny obserwując przez lornetkę strażników granicznych z meksykańskiej strony granicy. Wykorzystują też bardziej skomplikowanych i skutecznych technik szpiegowskich. Szukają tych, którzy mają problem alkoholowy, długi hazardowe albo flirtują z kobietami i szukają okazji, żeby zdradzić żonę. A także tych, którzy są już po prostu wypaleni.
- Kiedy jesteś strażnikiem granicznym i przepuszczasz przez granicę 97 na 100 samochodów, w końcu pojawia się w głowie myśl, że mógłbyś przepuścić jeszcze ten 98 i zarobić równowartość rocznej pensji. Bardzo łatwo wtedy się skusić - przyznaje Tim Guatierrez.

I dlatego kartele ciągle poszukują kolejnego Michaela Gilliland.
Źrodło: FBI
  • Southwestborder7
  • Southwestborder9

« wstecz